Historia

Waga miejska
Pierwszy budynek, w którym znajdowała się waga służąca do obowiązkowego ważenia przeznaczonych na miejski rynek towarów, wzniesiono w Poznaniu prawdopodobnie już w drugiej połowie XIII wieku. Przebudowany w latach 1532-1534, został w trzydzieści lat później powiększony przez Jana Baptystę Quadro. Znajdujące się dziś w ratuszu elementy renesansowego wystroju: ozdobiony herbem miasta kominek i nadproża okien z łacińskimi sentencjami świadczą o znaczeniu budowli, pełniącej okresowo rolę siedziby władz municypalnych. Tu także młodzież rzemieślnicza pobierała lekcje szermierki, a w czasie powodzi odprawiano przenoszone z fary nabożeństwa.
W 1890 roku zabytkowy budynek rozebrano, a na jego miejscu stanął neorenesansowy Nowy Ratusz. Po wojnie, w oparciu o istniejące przekazy ikonograficzne, waga została zrekonstruowana. Wtedy też zrekonstruowano, przylegające niegdyś od wschodu, jatki chlebowe.
Jadki Chlebowe
W 1 połowie XVI w. powstał zespół kamieniczek budników, tzw. domki budnicze, wzniesionych przez indywidualnych właścicieli poszczególnych działek. W XVII w. powstał na miejscu jadek chlebowych arsenał, a jatki przeniesiono pod wagę. Pod koniec XVIII w. wzniesiono odwach. Budynki te wielokrotnie niszczone, odbudowywane i przebudowywane w swym zasadniczym zrębie (z wyjątkiem arsenału i sukiennic) odbudowano po zniszczeniach w 1945 r.

Fontanna Bamberki
Niewielki pomnik-studzienka, przedstawiająca kobietę w ludowym stroju bamberskim, stojąca obecnie na tyłach ratusza, przypomina o roli osadników z okolic Bambergu, których pierwsza grupa przybyła do Poznania w 1719 roku. Twórcy tego pomnika na początku XX wieku, postanowili uczcić to wydarzenie. Nie ma chyba w Poznaniu pomnika, który bardziej wędrowałby po mieście, niż właśnie Bamberka.
Głównymi ofiarodawcami pomnika Bamberki znalazła się rodzina Goldenringów, zajmujących się handlem winem. Goldenringowie postanowili przeznaczyć 12 tys. marek na budowę jakiegoś obiektu. Magistrat zdecydował o postawieniu studzienki na Starym Rynku, z
której korzystaliby ludzie i konie. Tuż przed wybuchem I wojny światowej postanowiono, że studzienkę zwieńczy figura Bamberki. Za modelkę posłużyła długoletnia pracownica firmy Goldenringów – Jadwiga Gadziemska. . Od 1977 roku Bamberka stoi na Stary Rynek, czyli na tyłach Ratusza. W 1973 roku pomnik wpisano do rejestru zabytków.

Nawiązując do historii miejsca w którym znajduje się obecnie restauracja ,, Przy Bamberce”, wypiekamy własny chleb zakwasie.
Pragnąc oddać hołd Panu Leopoldowi Goldenring, fundatorowi pomnika Bamberki, wprowadziliśmy do naszej karty win polskie wina.
Nasza restauracji szczyci się przede wszystkim produktami lokalnymi od polskich serów, wędlin, cudownej poznańskiej gęsiny aż po polskie trunki.
Posiadamy szeroką gamę regionalnych piw takich jak Noteckie, Gniewosz, Grodziskie.
W restauracji można także skosztować Cydr oraz słynnej na całą Polskę Benedyktynki, produkowanej nieopodal Poznania w opactwie Benedyktynów w Lubiniu. Benedyktynka lubińska (Galla Anonima oraz Od siedmiu boleści) oparta jest na tej samej starannie dobranej i sprawdzonej kompozycji 21 ziół leczniczych. Nadaje ona trunkowi nie tylko wyjątkowy smak i aromat, ale przede wszystkim doskonale oddziałuje na cały układ pokarmowy.
Benedyktynka wpływa wspomagająco na procesy trawienne (szczególnie przy obfitych, świątecznych posiłkach), usuwa towarzyszące im różne przykre dolegliwości i przynosi szybko ulgę po obfitym posiłku. Zioła zawarte w Benedyktynce działają ponadto ogólnie wzmacniająco, rozgrzewająco i uspokajająco.
W Bamberce można skosztować także pysznych krówek. Pierwsze krówki zostały wyprodukowane właśnie w Poznaniu, mianem „ojca” tych cukierków określany jest Feliks Pomorski, który ich wytwarzania miał się nauczyć w dzieciństwie u swego wuja w Żytomierzu. Umiejętności te rozwinął na skalę przemysłową w Poznaniu, gdzie w latach 1921–1929 prowadził fabrykę słodyczy, mającą siedzibę przy ul. Strzeleckiej 9 i Szewskiej 9, a w latach 30. XX wieku przy ul. Kanałowej 9. Cukierki były zawijane w papierki z rysunkiem krowy, co przyczyniło się do szybkiego spopularyzowania nazwy. Po wysiedleniu przez Niemców w okresie okupacji Feliks Pomorski założył wytwórnię krówek w podwarszawskim Milanówku, która istnieje po dziś dzień.